Jeśli trafiliście na ten wpis, to znaczy, że wiecie już jaki rozmiar klatki dobrać dla swojego psa, tę kwestię omawiałam już we wcześniejszym wpisie – Jaką klatkę dobrać dla mojego psa? Kiedy mamy już klatkę, przechodzimy do treningu z naszym pupilem. Klatka ma się kojarzyć 100% z pozytywnymi emocjami, a zamknięcie jest momentem na relaks i wyciszenie, a nie wycie oraz próby dewastacji klatki. Jeśli Wasz pies zachowuje się niespokojnie, to oznacza, że zbyt szybko chcieliście przejść przez trening i powinniście wrócić do punktu, w którym pies jest zrelaksowany.
Jak zacząć trening klatkowy?
Na dobry początek, kiedy rozkładacie klatkę w domu, a wasz pies nie należy do tych najodważniejszych, to lepiej zróbcie to bez niego. Klatkę ustawcie w miejscu, gdzie pies będzie czuł się komfortowo (na pewno nie będzie to korytarz, kuchnia czy miejsce, w którym cały czas coś się dzieje). Klatkę zostawcie otwartą i do środka włóżcie wygodne posłanie. Kiedy Wasz pies interesuje się nowym eksponatem, nagradzaj go smakołykiem i utwierdzaj, że każde wejście do środka wiąże się z nagrodą. Niektóre psy wchodzą do klatki od razu i czują się tam dobrze, niekiedy psy potrzebują więcej czasu. Skoro klatka ma być kojarzona z samymi przyjemnościami, to zostawiajcie tam kong ze smakowitościami, gryzaki, zabawki, nietuzinkowe rarytasy, tak aby Wasz pies napotykał tam od czasu do czasu, jakieś smaczne fanty. Na początku możecie też podawać psu posiłki w klatce, aby budować dobre skojarzenie. Na razie wszystko robimy przy otwartych drzwiczkach.
Jak nauczyć psa wchodzenia do klatki na komendę?
Kiedy pierwszą część treningu mamy za sobą i zauważyliśmy, że nasz pies chętnie wchodzi do klatki możemy wprowadzać komendę. Użyjemy metody na naprowadzanie, kiedy już wszystkie łapki znajdą się w klatce dajemy psu smakołyk, możemy je także rozrzucić w klatce podczas kilku pierwszych powtórzeń. Gdy nasz pupil chętnie wchodzi do klatki dodajemy komendę (ta jest dowolna może być: na miejsce, klatka, bunkier, do siebie), pokazujemy psu ręką kierunek, jeśli kieruje swe kroki do klatki dodajemy komendę i sowicie nagradzamy. Warunkujemy także komendę zwalniającą – słowo „OK”, kiedy pies jest w klatce i chcemy, aby z niej wyszedł, mówimy OK i możemy rzucić smaczek poza klatę. W ten sposób nasz milusiński uczy się tej przydatnej w życiu komendy. Nie możemy przyśpieszyć treningu, nie popychamy psa w stronę klatki ani nie zmuszamy go do wchodzenia, na pewno wejdzie tam, kiedy skojarzymy mu kennel z nagrodą i turbo przysmakami.
Pies w klatce = zrelaksowany pies
Wasz chętnie wchodzi do klatki? To zaczynamy przyzwyczajać go do pozostawania w niej, kiedy drzwi są zamknięte. Wszystkie kroki muszą być przemyślane i dostosowane do psa, na dobry początek drzwi zamykamy na kilka sekund i nagradzamy za spokojne zachowanie. Z czasem trening zamkniętych drzwi wydłużony jest do kilkunastu sekund, minuty, kilku minut, a nawet godziny. Tylko wszystko musi przyjść w odpowiednim czasie. Możemy wykorzystać momenty, kiedy chcemy oglądać film, zachęćmy psa do wejścia do klatki zostawmy mu coś smakowitego np. kong wypchany mięsem, pies odpoczywa w naszym towarzystwie, a my oglądamy film. Do nauki pozostawania w klatce możemy także wykorzystać momenty po spacerach, zabawie lub innych wygibasach, pies jest bardziej zmęczony, a my wskazujemy mu gdzie najlepiej się odpoczywa. Dla psa klatka to azyl, ostoja spokoju i relaksu, małe M1 naszego pupila. Jeśli pies potrafi zostawać w klatce, kiedy jesteśmy w pobliżu, możemy zacząć wychodzić z pokoju, na chwilę opuszczamy miejsce, gdzie jest klatka, za kilka sekund wracamy i powoli wydłużamy czas. Kennel dla psa to dodatkowa opcja, kiedy nie przeprowadziliście dokładnie treningu klatkowego, to nie zamykajcie psa na kilka godzin w klatce. Nie możecie oczekiwać, że będzie się czuł w niej dobrze.
Pies piszczy w klatce, gryzie szczebelki i próbuje się wydostać, co zrobić?
Jeśli Wasz pupil zachowuje się głośno i próbuje zwrócić na siebie uwagę, a przyszła Wam taka myśl, że trzeba uwolnić psa z klatki, to w ten sposób uczycie go, że jego strategia była skuteczna. Należy wyczekać na moment, kiedy pies się na chwilę uspokoi i dopiero wówczas możemy otworzyć mu drzwi, jednak nie powinno się to zdarzyć, jeśli trening przeprowadzony jest krok po kroku. Jeśli macie wrażliwego psa, możecie wrócić do wcześniejszego etapu treningu i podzielić go na jeszcze mniejsze elementy. Każdy pies ma inne predyspozycje, jednemu będzie łatwiej przystosować się do nowej sytuacji innemu trudniej. Dla przykładu u Moreny trening trwał około 5 miesięcy, a u Santi, która od szczeniaka była uczona klatki, jedynie kilka tygodni. Jeśli planujecie uprawiać z psami sporty kynologiczne, to klatka będzie na wyposażeniu zawsze podczas wyjazdów na seminaria oraz zawody. Kanapowce także skorzystają z klatki, bo zabierając pupila na wyjazdy, czy to nad morze, czy w góry Wasz pies zawsze ma ze sobą swoje małe M1, gdzie czuje się dobrze i łatwiej jest mu się zaaklimatyzować w nowym miejscu.


